aktualności

aktualne informacje i doniesienia z Żabich Błot



Tradycji zadość...

Piąty Międzynarodowy Zjazd Łasuchów, przyjaciół blogu Piotra Adamczewskiego pod wezwaniem "Gotuj się!", tradycyjnie już odbył się w Żabich Błotach, w dniach 2-4. września 2011.

Tym razem na spotkaniu zabrakło Gospodarza wraz z Basią, którym na przeszkodzie stanął podbój italskiej Ligurii.

Zabrakło też i wielu innych Łasuchów, z wielu różnych powodów, a każdy poważny wielce, bo bez istotnego powodu nikt z nas nie opuściłby przecież taaaakiej imprezy.

Jedno jest pewne. Koszulkę lidera wdziała Alicja i na razie nie musi jej zdejmować. No, chyba że też z ważnych powodów ;). Alicja jako jedyna była obecna na wszystkich dotychczasowych zjazdach, tego nikt poza nią już nie osiągnie.

Stara Żaba panowała (w co nikt nie śmiał wątpić) nad rozwojem wypadków. Przy stole uczta iście królewska, a na lepsze trawienie goście dostali swoje przydziały prac społecznych do wykonania. Odbył się też Pierwszy Kiermasz Książki Solowej w Żabim Błocie. Nisia zrobiła "inwenturę w garmażerze".

Poczytajcie zresztą sami:

cdn.

 


 

Poprawiony: poniedziałek, 05 września 2011 09:10
 

 

Kolejny, czwarty już Międzynarodowy Zjazd Łasuchów, czyli miłośników i uczestników blogu "Gotuj się" Piotra Adamczewskiego, po raz drugi odbył się w Żabich Błotach. Następnym razem będzie nam wolno napisać: "tradycyjnie już odbył się w Żabich Błotach".

A oto relacja Piotra Adamczewskiego z IV Międzynarodowego Zjazdu Łasuchów zamieszczona na blogu "Gotuj się":

 

Do zobaczenia w przyszłym roku

Poprawiony: niedziela, 26 września 2010 15:37
Więcej…
 

wg Haneczki

  1. haneczka pisze:

    Jestem :-) Systematycznie doczytałam i obejrzałam nadrabiając niebycie (wszystko chodzi). Nigdy w życiu nie byłam systematyczna :shock: , fotogeniczna też nie, niestety :-(
    Do wszystkich łkających: byłam wcześniej, wyjechałam później, całość miałam w zasięgu ręki, a i tak nie dałam rady spróbować wszystkiego :-( Przysięgam, dawałam z siebie wszystko. Pościłam przed. Wdziałam za duże portki. Wstawałam świtaniem i siedziałam do późna. Nie dałam rady.

Poprawiony: wtorek, 07 września 2010 14:48
Więcej…
 

wg Krystyny

  1. krystyna pisze:

    Witam pozjazdowo . Jestem już w domu od kilku godzin. Poprzedni zjazd był bardzo udany, ale ten był jeszcze wspanialszy. Było nas więcej i większość osób już poznałam wcześniej. Do domu Żaby wchodziłam jak do doskonale znanego miejsca. To co teraz napiszę zabrzmi banalnie, ale największą wartością jest to, że w jednym miejscu mogło spotkać się tyle sympatycznych, życzliwych sobie osób,ciekawych siebie wzajemnie.

Poprawiony: wtorek, 07 września 2010 14:49
Więcej…
 

wg Cichala

  1. cichal pisze:

    Żabie Błota realizują moje marzenia o wsi, koniach i przyjaciołach! Żivot je cudo!
    Pomagam jak mogę w przygotowaniach, ale plecy dalej nie tak jak trzeba. Ewa z Haneczką na grzybach a Alan za chwilę bierze mnie na ryby. Żaba od rana (mojego) nieuchwytna. Dojście do internetu dzięki Sylwii, prawej ręki Żaby. Jedni na grzyby, my na ryby, to może Żaba na lwyby…?

Poprawiony: wtorek, 07 września 2010 14:49
Więcej…
 
Więcej artykułów…
<< pierwsza < poprzednia 1 2 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 2